


Informator dla rodziców

Zajęcia
muzyczne 22 czerwca 2007 r.
W dniu 22 czerwca 2007 r. w klubie ORLIK na
cieplickim osiedlu ORLE odbyły się ostatnie
przed przerwą wakacyjną warsztaty muzyczne dla
dzieci z naszego Stowarzyszenia. Były to
jednocześnie pierwsze zajęcia, w których, dzięki
uzyskanemu dofinansowaniu z PFRON, udział wzięli
artyści z Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej
Górze. Nasi goście zaprezentowali
czterdziestominutową audycję umuzykalniającą
zatytułowaną „Stroik czy smyczek?” i
była to
audycja pilotażowa, zapowiadająca cykliczne
spotkania na naszych zajęciach w nowym roku
szkolnym.
Na pierwszą audycję przyjechało troje artystów z
Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Pani
Joasia Szczeniewska przedstawia nam przybyłych
z nią muzyków: Witolda Pelca i Łukasza
lubowskiego oraz powiedziała kilka słów o
przedmiocie audycji, która ma na celu pokazać
dzieciom zasadnicze różnice pomiędzy
instrumentem smyczkowym a dętym oraz zapoznanie
ich ze skrzypcami i klarnetem. Na początek
wspólnie wykonali utwór muzyczny, pani Asia
towarzyszyła im na pianinie elektrycznym.
Nastąpiła potem prezentacja skrzypiec. W bardzo
przystępny, doprawiony świetnym humorem sposób
pani Asia opowiedziała o skrzypcach, a jej sowa
ilustrował Łukasz lubowski, prezentując różne
techniki wydobywania dźwięków ze skrzypiec.
Następnie w formie żartu muzycznego Łukasz
zaprezentował nam dźwięki wydobywane ze
skrzypiec przez początkujących muzyków, a
śmiechu przy tym było co niemiara. Z kolei Pani
Asia opowiedziała o duszy skrzypiec, a Łukasz
podszedł do każdego dziecka, aby tą duszę
skrzypiec pokazać. Po tej prezentacji Łukasz po
mistrzowsku zagrał czardasza Montiego, a przy
kolejnych utworach towarzyszyła mu pani Asia i
pan Witek.
Po skrzypcach przyszła pora na prezentację
klarnetu. Pani Asia poinformowała uczestników,
że tak, jak ze skrzypiec dźwięki wydobywa się
używając smyczka, tak w klarnecie niezbędny do
tego jest stroik. Jednocześnie pan Witek
prezentował poszczególne części klarnetu oraz
pokazał, czy można zagrać na klarnecie bez
stroika lub na samym stroiku. Efekt tych prób
wyszedł przezabawnie, czemu dały wyraz nasze
dzieci, na zmian wybuchając śmiechem, zatykając
uszy, czy też klaszcząc. Następnie zobaczyliśmy,
jakie możliwości daje klarnet, usłyszeliśmy śmiech, zawodzenie, płacz a po tych pokazach pan
Witek przepięknie zagrał nam „Lot trzmiela” z
„Bajki o carze Satanie” Rimskiego-Korsakowa.
Po indywidualnych prezentacjach usłyszeliśmy
jeszcze duet skrzypiec i klarnetu, a na sam
koniec wspólne wykonanie kilku znanych utworów
klasycznych. Dzieci wspaniale odbierały audycję
włączając się w zabawę i oklaskując artystów,
śmiejąc się z muzycznych anegdot i żartów.
Z niecierpliwością oczekiwać będziemy
rozpoczęcia jesiennych zajęć i tylko możemy się
domyślać, jakie to kolejne niespodzianki
przygotują dla nas jeleniogórscy filharmonicy.
Po zakończeniu audycji umuzykalniającej odbyły
się jeszcze normalne zajęcia z muzykoterapii,
skrócone z oczywistych powodów do niezbędnych
elementów, zamykających się w półgodzinną
całość. Początkowo dzieci były nieco
rozkojarzone, widoczne były wrażenia po audycji,
ale rytuał zajęć został zachowany, a tematyka
nawiązywała do wcześniejszych prezentacji
artystycznych.
Wprawdzie na podsumowanie tegorocznych zajęć
muzycznych i ich wpływu na rozwój naszych dzieci
musimy jeszcze poczekać, ale wyraźnie widać, że
wprowadzenie systematycznych, cotygodniowych zajęć oraz wprowadzenie
podziału, na warsztaty
muzyczne i elementy muzykoterapii daje widoczne
efekty. Dzieci poznaj kolejne instrumenty, uczą się zabawy muzyczno - ruchowej w grupie,
wyciszają się przy muzyce relaksacyjnej.
Wyraźnie widać poprawę wyczucia rytmu, a przede
wszystkim chęć bycia razem. Nasze dzieci
traktują zajęcia przede wszystkim jako wspaniałą
zabawę, a na pewno wielka w tym zasługa
prowadzącej zajęcia pani Doroty Królikowskiej,
która bardzo starannie się do nich przygotowuje.
W tym roku, dzięki środkom uzyskanych z PFRON
kupiliśmy wysokiej klasy zestaw muzyczny SONY,
niezbędne do prowadzenia zajęć płyty, a przed
nami jeszcze zakup instrumentów i innych,
niezbędnych w prowadzeniu warsztatów muzycznych
i zajęć z muzykoterapii akcesoriów, no i
oczywiście kolejne audycje umuzykalniające,
przygotowane specjalnie do odbioru przez nasze
dzieci.
zobacz
galerię
Muzykoterapia i warsztaty muzyczne
Muzykoterapia to
jedna z najbardziej znanych metod terapii.
Muzyka powinna być odpowiednio dobrana, a
zajęcia prowadzone według specjalnego programu.
Podczas ćwiczeń przy muzyce poprawiają się
pamięć i koncentracja. Eksperymentalne
wykorzystanie dźwięków jest też pomocne w
leczeniu zaburzeń słuchu, dysleksji, autyzmu,
nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) i innych
umysłowych i fizycznych zaburzeń.
Od maja 2006
roku w osiedlowym klubie ORLIK na cieplickim
osiedlu ORLE odbywaj się zajęcia z
muzykoterapii dla dzieci z naszego
Stowarzyszenia. Salę klubu należącego do
Spółdzielni Mieszkaniowej OSTOJA udostępniono
nam nieodpłatnie dzięki decyzji Zarządu
Spółdzielni na wniosek jej Prezesa, pana Jana
Gabrysia, do którego zwracaliśmy się z pismem w
tej sprawie. Lokal ma korzystną lokalizację,
dojechać można autobusami z każdego punktu
Jeleniej Góry, w tym bezpośrednio z dworców PKP
i PKS, przystanek MZK jest 50 m od klubu, a sala
jest na parterze.
Zajęcia
prowadzi dyplomowana specjalistka z zakresu
muzykoterapii, pani Dorota Królikowska z
Jeleniej Góry. Każde zajęcia przygotowywane są
bardzo dokładnie i prowadzone zgodnie z
przygotowanym konspektem. Zajęcia łączą elementy
zabaw muzyczno-ruchowych z terapią dźwiękiem i
muzyk.
Kontakt z muzyk rozwija aktywną i twórczą
wyobraźnię. Szereg zadań muzycznych zakłada
samodzielne rozwiązanie ich przez dzieci.
Pierwsze, próbne zajęcia odbyły się w dniu 18
maja 2006 roku o godz. 17.00.
Zajęcia, w
których udział brali także rodzice, odbywały się
zgodnie z przygotowanym specjalnie
harmonogramem, zawierającym takie punkty, jak:
- przywitanie się uczestników,
- odreagowanie
- improwizacja muzyczno - ruchowa,
- zrytmizowanie
- zabawa muzyczno - ruchowa,
- uwrażliwienie
- taniec integracyjny,
- relaks -
trening autogeniczny,
- aktywizacja -
masa relaksacyjny
Na pierwsze zajęcia przybyło
tylko kilka rodzin, wobec czego nie dzieliliśmy
dzieci na grupy wiekowe, planując zrobienie tego
podczas kolejnych zajęć. Za pierwszym razem
bardziej chodziło o pokazanie specyfiki i
atmosfery, jaka będzie towarzyszyła zajęciom,
wskazaniu celów poszczególnych elementów i
przyzwyczajenie dzieci do współdziałania z
prowadzącym.
Dzieci
niebywale szybko podjęły współpracą, grały na
najdziwniejszych instrumentach, dyrygowały
„orkiestrą”, tańczyły wspólnie i samodzielnie, a
przede wszystkim wsłuchiwały się z uwagą w płynącą z
głośników, piękną muzyką. Wszystko przebiegało w atmosferze
wyśmienitej zabawy z
muzyką w tle. Do wakacji zajęcia z muzykoterapii
odbyły się czterokrotnie, ostatnie przed przerwą
wakacyjną w dniu 22 czerwca.
W dniu 10 listopada 2006 roku, po
przerwie wakacyjnej zajęcia z muzykoterapii
zostały wznowione. Pierwsze zajęcia
przeprowadzone były w luźnej atmosferze, celem
przypomnienia sobie poszczególnych elementów ćwiczeń i przyzwyczajenia dzieci do ich
specyfiki. Były więc piosenki wspólnie śpiewanie,
było udawanie gry na różnych instrumentach,
oczywiście przy muzyce W. A. Mozarta i innych
klasyków, tańce i zabawy muzyczno-ruchowe. Od
tych zajęć nasze muzyczne spotkania odbywają się
systematycznie, w każdy piątek o godz. 17:00.
W
listopadzie wyposażyliśmy klubową salę w nową
wykładzinę, zakupioną z funduszy naszego
Stowarzyszenia. Inauguracyjne zajęcia na tej
wykładzinie odbyły się w dniu 17 listopada
Podczas
zajęć w dniu 15 grudnia mielimy okazją
uczestniczenia w terapii z wykorzystaniem mis
tybetańskich.
Pani Dorota
zaprosiła na salę wszystkich rodziców, poprosiła
też o zgłoszenie się ochotnika do pokazu terapii
misami tybetańskimi. Zgłosił się jeden odważny,
Czarek, nasz wiceprezes. Na leżącym na plecach
pani Dorota ustawia misę serca, misę brzucha
oraz misę dłoni, po czym zaczęła wydobywać z
nich dźwięki przy pomocy specjalnych pałeczek z
filcem, jakich używają m.in. grający na gongach
i dzwonach. Zaczęły wydobywać się z mis
przecudne, wibrujące, niepowtarzalne wprost
dźwięki. Nasze największe gaduły zamilkły i
słychać było tylko czyste dźwięki, czuło się
wręcz wibracje w powietrzu.
Historia mis...
...prawdopodobnie sięga czasów mitycznego
kontynentu Atlantis i przetrwała głównie w
tradycji ustnej.
Wierzono, że z wykorzystaniem dźwięków płynących
z mis grających, jego mieszkańcy potrafili
uwalniać siły kosmiczne i nimi kierować.
Masaż misami. Jak przebiega masaż?
Klasyczny masaż
misami polega na ustawieniu ich na ciele leżącej
osoby i uderzaniu lub pocieraniu. Wibracje płyną
przez całe ciało prowadzą do głębokiego
relaksu. Poprzez doświadczenie dźwięku mis
następuje wzmocnienie naszych zdolności do
samouzdrawiania, rozpuszczenie blokad oraz
wzmacnianie systemu immunologicznego.
Dlaczego misy?
Sekret masażu
misami tkwi w delikatnych wibracjach, w które
wpadaj naczynia podczas uderzeń, oraz w
niezwykłym dźwięku, który wydobywa się z mis,
gdy dotyka się ich ścianek.
Jak
grać na misie
Bogaty,
rezonujący dźwięk emanuje z misy w wyniku
lekkiego uderzania lub pocierania przy pomocy
dodatkowej malety. Dźwięki te przechodzą przez
ciało w postaci wibrujących fal, uspokajając,
dostrajając i lecząc centra energetyczne.
Poszczególne dźwięki odpowiadają konkretnym
centrom energetycznym.
(rdo)
W
związku z możliwością uzyskania środków
finansowych z PFRON na działalność kulturalną od
stycznia 2007 roku zajęcia z muzykoterapii
włączone zostały do zajęć o szerszym zakresie,
określonych przez nas jako warsztaty muzyczne.
Będą uczestniczyć w nich m.in. muzycy z
Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze.
Udział artystów, poza możliwością zapoznania się
z instrumentami muzycznymi, przygotuje nasze
dzieci do odbioru większych przedsięwzięć
muzycznych związanych z przygotowywaniem dużego
projektu terapii z wykorzystaniem tzw. „Efektu
Mozarta”.
zobacz
galerię
Turnus psychoterapeutyczny w
Mrzeżynie
23 sierpnia -
5 wrzenia 2006 r
W
dniach 23.08. - 5.09.2006 r. grupa 9 dzieci z
naszego Stowarzyszenia uczestniczyła w turnusie
psychoterapeutycznym. Był to nasz pierwszy tego
rodzaju wyjazd grupowy. Koszt pobytu (1980 PLN
za pobyt dziecka z opiekunem) pokryty został w
całości przez PFRON oraz Jeleniogórskie
Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Dzieci z
Zespołem Downa, zarówno ze środków uzyskanych z
mechanizmu 1%, jak i z darowizn celowych od osób
fizycznych.
Turnus psychoterapeutyczny zorganizowany był
przez
Pomorskie Centrum Terapii
Pedagogicznej
z Koszalina w
OW „BOGDANKA”
w Mrzeżynie w woj. zachodniopomorskim. Brało w
nim udział 50 dzieci z opiekunami - 15 z zD, 35
z autyzmem, w różnym wieku: od 8 miesięcy do
kilkunastu lat. Indywidualne zajęcia z dziećmi
miały na celu diagnozę dwóch obszarów: skali
rozwoju oraz skali zachowań dziecka. Zajęcia
nadzorowała osobiście pani Ewa Jurczyszyn,
dyrektor PTCP w Koszalinie.
Diagnoza w pierwszym obszarze pozwala na
przygotowanie indywidualnego programu edukacyjno
- terapeutycznego (IPET) poprzez ustalenie
stopnia rozwoju dziecka w porównaniu z normami
rozwojowymi w zakresie naśladownictwa,
percepcji, koordynacji wzrokowo-ruchowej,
funkcji poznawczych, mowy, motoryki małej i
dużej.
W
trakcie diagnozy w obszarze drugim oceniane są 4
sfery: reakcja na bodźce, mowa i jej zaburzenia,
reakcje emocjonalne i zainteresowanie
przedmiotami.
Terapeuci w swojej pracy wykorzystują program
komputerowy do bezpośredniej pracy z dzieckiem
EDU-3 stworzony w PCTP w Koszalinie.
Wykorzystane są w nim elementy metody planszowej Glenna Domana, ale nie tylko. Jest to program
czteroczęściowy, rozłożony na 4 lata pracy z
dzieckiem. Program dostosowany jest do pracy z
dzieckiem w warunkach domowych - jego zakup może
być dofinansowany przez PFRON w 60% z funduszy
przeznaczonych na sprzęt do rehabilitacji
Ważnym elementem jest indywidualna praca z
dzieckiem - nie ma zajęć grupowych, wyjątkiem są
dodatkowe zajęcia ruchowe, plastyczne, czy
wspólne gry i zabawy. Efekty tej pracy widoczne
były już pod koniec naszego pobytu na turnusie
Zwraca uwagę ogromne zaangażowanie terapeutek,
ich podejście do dzieci, peny profesjonalizm,
rzetelność. Zainteresowani rodzice mogli po
każdych zajęciach uzyskać szczegółową informację
o przebiegu terapii i wynikach dziecka. Ponieważ
terapeutki mieszkały z nami na terenie ośrodka
mieliśmy z nimi kontakt także poza zajęciami i
nigdy nie odmówiły rozmowy o dzieciach, chociaż
zajęcia prowadziły od 9.00 do 18.00, z krótką
przerwą na obiad. Opiekowały się także naszymi
dziećmi podczas wieczornych zajęć szkoły dla
rodziców, organizując im w tym czasie zabawy
muzyczno-ruchowe.
Wieczorem odbywały się zajęcia w tzw. Szkole dla
Rodziców „Bądź terapeutą swojego dziecka”.
Podczas 40-minutowych (czasami dłuższych) zajęć
dyrektorka PTCP Pani Ewa Jurczyszyn przekazywała
nam najistotniejsze informacje dotyczące
stosowania programu wykorzystywanego podczas
terapii, omawiała zachowania i reakcje naszych
dzieci, poruszane były też sprawy natury
prawnej: co, kiedy nam się należy i w jaki
sposób to egzekwować w praktyce. Były także
tematy dotyczące żywienia naszych dzieci,
wspomagania ich rozwoju intelektualnego i wiele
innych spraw interesujących rodziców dzieci ze
specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.
W
pierwszych dniach naszego pobytu zostaliśmy
zaproszeni do udziału w pożegnalnym spotkaniu
kończącego się w jednym z sąsiednich ośrodków
turnusu zorganizowanego przez warszawskie
stowarzyszenie „Bardziej Kochani”.
Była wspaniała zabawa, poznaliśmy dzieci i
rodziców z
całej niemal Polski. Wszyscy bawili się przy
muzyce na żywo, był akordeon i gitara, wspólne
śpiewanie i tańce. żegnaliśmy się z nadzieją
ponownego spotkania za rok.
O
to, żeby dzieci wieczorem i w weekendy nam się
nie nudziły dbała kierowniczka turnusu Pani
Zuzanna Bes. Nie wiem, skąd brała tak wspaniałe
pomysły na zabawy, zawody sportowe, w których
nawet najmłodsi brali udział, ogniska i nawet
wybory Miss i Mistera turnusu. Wszystkie
konkursy, czy zawody kończyły się rozdaniem
dyplomów wszystkim uczestnikom. Ponieważ ośrodek, w
którym mieszkali uczestnicy turnusu
usytuowany jest 150 m. od morza większość
wolnych chwil spędzaliśmy na plaży, o ile
oczywiście pozwalała na to pogoda. Zorganizowano
też dla osób chętnych wycieczkę do Kołobrzegu i
rejs statkiem po Bałtyku.
Jednym słowem program turnusu
psychoterapeutycznego zyskał pełną aprobatę
uczestników, takiego miejsca właśnie szukaliśmy.
Jeżeli chodzi o warunki w ośrodku, to usytuowany
jest on 150 m od morza, w pobliżu punktów
handlowych i gastronomicznych, obok było nawet
wesołe miasteczko. Dwu i trzyosobowe pokoje z
łazienkami wyposażone są w telewizor, komplet
naczyń i sztućców, każdy pokój jest z balkonem,
jest pralnia i prasowalnia. Pokoje sprzątane
były codziennie przez personel ośrodka. Stołówka
oferowała bardzo smaczne i obfite pożywienie,
kto był z mniejszymi dziećmi śmiało mógł
zrezygnować z drugiej porcji wyżywienia, gdyż
jedna aż nadto wystarczała dwóm osobom. Miła i
profesjonalna obsługa pozwoliła na wytworzenie
niemal rodzinnej atmosfery.
Jednym słowem ośrodek BOGDANKA w Mrzeżynie można
polecić nie tylko na turnusy, ale i na
indywidualny wypoczynek nad morzem.
zobacz galerię
powrót
Pracownia
Wspomagania Rozwoju Dzieci Młodszych.
Drugi już rok przy Miejskim Przedszkolu nr 14 w Jeleniej
Górze Cieplicach działa Pracownia Wspomagania Rozwoju
Dzieci Młodszych prowadzona przy współudziale
pracowników jeleniogórskiej Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej.
Pracownia powstała jako Grupa Wczesnej Stymulacji
Rozwoju, w zajęciach której uczestniczyły dzieci
młodsze,
wymagające dodatkowych ćwiczeń z uwagi na różnego
rodzaju defekty rozwojowe objawiające się w większym
lub mniejszym stopniu. W przedszkolu tym prowadzone
są grupy integracyjne, do których uczęszczają dzieci
m.in. z m.p.d., R i W , czy innymi schorzeniami. Jednym
z głównych celów Pracowni jest zmniejszanie różnic
rozwojowych pomiędzy tymi dziećmi, a dziećmi zdrowymi.
Zajęcia odbywające się w każdy piątek prowadzone są
wspólnie przez Dyrektorkę Przedszkola nr 14 Pani
Joann Konopkę oraz pracowników Poradni Psychologiczno
- Pedagogicznej. Są to Panie: Danuta Powska-Rynkiewicz
- logopeda, Edyta Jurzak- Kokotowska - logopeda, Maria
Matecka-Masiarek - pedagog oraz Joanna Roman - psycholog.
Podczas zajęć odbywaj się ćwiczenia ruchowe, rytmiczne,
plastyczne oraz stymulujące aparat artykulacyjny.
W program wplecione są elementy ogólnopoznawcze, dzieci
rozpoznają przedmioty, zwierzęta, kolory itp. Aktualnie
na zajęcia grupy uczęszczają dzieci powyżej lat
dwóch.
Dzieci nie uczęszczające do przedszkola mogą po
zajęciach
przebywa w odpowiedniej wiekowo grupie przedszkolnej,
co umożliwia szerszy kontakt z rówieśnikami.
W zajęciach Pracowni Wspomagania Rozwoju Dzieci
Młodszych
uczestniczy dwójka dzieci z naszego Stowarzyszenia.
W ramach współpracy Jeleniogórskie Stowarzyszenie
Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa
przekazało
na potrzeby Pracowni duże lustro otrzymane
nieodpłatnie
od Zakładu Szklarskiego Pani Małgorzaty Olby z Jeleniej
Góry. Jest ono niezbędne do prawidłowego prowadzenia
zajęć ruchowych, stymulacyjnych i poznawczych.
Do udziału w zajęciach Pracowni dzieci kwalifikowane
są przez jeleniogórską Poradnię Psychologiczno -
Pedagogiczną,
po wcześniejszych testach psychologicznych
zobacz
galerię
powrót